Sen

Totalny bezsens w głowie. Duża bezsilność. Wszystko po południu. Tak wygląda rzucanie tytoniu. Można zgubić nadzieję, że jeszcze będzie lepiej. Rano już było nieźle, a tymczasem jest tak dziwnie, bo obojętność do świata czyni go i wszelkie działanie bezsensownym.

Śniłem sobie, że robiłem film antynarkotykowy. Odejście mojej znajomej ode mnie w tym śnie nazwane było przez psycholog jako eskalacja emocji, żebym coś zrozumiał. Brałem wtedy narkotyki, więc ona postanowiła ograniczyć kontakt ze mną… Tak wchodziłem w c raz głębszą samotność. Choć niezauważalnie z początku, potem objawiła się w pełnej krasie. Narkotyki zastępowały mi ludzi. Potem tego kontaktu bardzo potrzebowałem, gdy przestałem brać i długo nie mogłem nikogo znaleźć. Ludzie mówili mi, że za bardzo chcę być pośród nich, więc odchodzili, co znowu bolało. W końcu nastał dzień, w którym myśli się jeszcze o udanym kontakcie z drugim człowiekiem, ale namiastka tego potrafi też wystarczyć. Psycholog ze snu nigdy nie pojawiła się moim życiu i te emocje tak nie zostały przez nikogo nazwane na jawie, ale to dało pewne zrozumienie głębsze i wgląd w tę sprawę i proces we mnie, który ma się szansę domknąć.

Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że zawodu nie zdążyłem sobie wyrobić przez narkotyki i w dalszym ciągu przez schizofrenię, bo miałbym chyba wszystko już co jest człowiekowi niezbędne do życia, a tak to czuję, że musiałbym zrealizować jeszcze jeden etap w moim życiu by wyjść właściwie na prostą. Wszystko zaczęło się od olewania najpierw nauki, potem życia w ogóle. Po co to było? – zastanawiam się jeszcze. Jakoś nie mogę sobie uświadomić sensu tego. Ktoś chyba widocznie wykorzystał moją i nie tylko moją naiwność, chcąc na tym zarobić i udało mu się to… Żadnych plusów brania nie uświadczyłem poza tym, że zostały wspomnienia jakby czegoś wyjątkowego, ale to chyba każdy ma takie wspomnienia np. z wakacji, coś co jest tylko jego. Zareklamowane narkotyki swoją tajemniczością już zaczęły na mnie wtedy działać. Postanowiłem sprawdzić, co to za shit i to był błąd… Wszystko stało się wiadome dużo po tym jak zacząłem brać, ale tez sobie pomyślałem, że będą wówczas tak nieuczciwym człowiekiem może wpakowałbym się w inne wtedy kłopoty. Także narkotyki były dla mnie czymś już znanym i bezpiecznym, gdy już przez nie przeszedłem, co nie znaczy, że gdybym teraz zaczął brać to nic by mi się nie stało. Wielu ludzi raczej myśli, że ich to ominie, że organizm się szybko zregeneruje i tak się dzieje do pewnego momentu, tylko, że chęć brania jest wtedy już tak duża, że bierze się dalej, mimo ostrzeżeń ze strony ciała. Bo na narkotyku jest fajnie. Wszystko wtedy przestaje boleć i fizycznie i psychicznie. Wszystko wtedy można zrobić. Nie istnieje coś takiego jak niechęć i nuda. Każde zadania jest wtedy interesujące i ciekawe, co wydawałoby się, że przynosi sporo korzyści. A prawda jest taka, że Lomer nie żyje. Zabił się jadąc samochodem i myślę, że ta brawura była u niego spowodowana przez narkotyki. Ryzykowało się przecież. Nie raz wchodziłem do samochodu, w którym kierowcą był ktoś lekko pijany, a przecież uważałem się za rozsądnego człowieka, no, ale trzeba było zdobyć narkotyki. To pojechało się to w jedną, to w drugą stronę. Na szczęście nic się nie stało. Już minęło ze szczęść dni albo pięć odkąd nie palę, a płuca teraz nadal bolą… Niewinne palenie, a co w tym czasie zrobiłyby narkotyki? Nie ma co porównywać. Mam wrażenie, że takie porównywanie jest na potrzeby dealerów by wykluczyć jeden produkt i wdrożyć drugi, bo z tego co wiem wśród narkomanów alkohol nadal jest be, co nie znaczy, że to szkoda, ale to raczej działanie marketingowe, a nie realna e zmartwienie kondycją i stanem człowieka po upojeniu…

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
artysta.net - artystyczna strona Internetu
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.