Nienawidzę myśleć, a raczej być zmuszanym do myślenia. To chyba muszą być bardzo słabe produkty, które wymuszają myślenie na kliencie. Co kogo to obchodzi jak kto żyje? Każdy sobie jakoś poradzić, jeśli nie będzie się ingerować bez przerwy w jego istnienie. Do takich wniosków można dojść. Czy życie nie jest idealne? Uważam, że jest idealne i nie wyobrażam sobie jaki dług trzeba zaciągnąć by spłacać go swoim życiem. Natomiast wracając do tematu: jaki produkt jest idealny? To taki, który pozwala innym myśleć za ciebie.
